Po przyjeździe strażacy zastali już rozwinięty pożar, obejmujący poddasze i elementy konstrukcyjne. W środku znajdowały się samochody przeznaczone do naprawy oraz części i elementy wyposażenia warsztatu – części pojazdów niestety nie udało się uratować. Pożar został opanowany.
Można powiedzieć, że sytuacja jest opanowana, natomiast cały czas szukamy źródła, skąd wydobywa się dym. Jest to część podsufitowa, w tej chwili prowadzimy prace rozbiórkowe, żeby móc dotrzeć do tego źródła zadymienia i skutecznie stłumić ogień
– powiedział dowódca akcji mł. kpt. Paweł Jojte z KP PSP w Lesznie.
Dodajmy, że w szczytowym momencie, w akcji brało udział jedenaście zastępów straży pożarnej.
[AKTUALIZACJA]
Na milion złotych oszacowano straty po pożarze. Część pojazdów spłonęła. Uratowane mienie szacuje się na 5 milionów złotych.
Jak przekazał oficer prasowy leszczyńskich strażaków Dominik Wels, przypuszczalną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej w pojeździe znajdującym się w warsztacie.