W Domu Tramwajarza można było zobaczyć walki wojów, a także stoiska z biżuterią i ręcznie robioną odzieżą. Prezentowano wyprawione skóry, zioła oraz przędzę.
Współorganizator spotkania, Konrad Ratajczak, podkreśla, że największym magnesem jest historia.
Każdy interesuje się początkami państwa i historią. Chce zobaczyć, dotknąć, posłuchać opowieści. Żyjemy emocjami, dlatego chcemy poznać naszą piastowską historię
– mówi Konrad Ratajczak.
To rekonstrukcja stroju, konkretnie zachodniosłowiańskiego. Dla mnie to styl życia, pewnego rodzaju odskocznia od codzienności i pracy. Pozwala mi się odstresować. Przy tej imprezie jestem ewenementem, bo podczas gdy większość reprezentuje wczesne średniowiecze, ja odtwarzam czasy 400 lat późniejsze
– mówią uczestnicy.
Pokazom towarzyszyły występy muzyczne. Organizatorzy już zapowiadają kolejną, większą edycję wydarzenia.
Spotkanie nazwano Dniem Welesa. Słowianie obchodzili święto ku czci Welesa – boga zaświatów, magii, przysiąg i bogactwa. Symbolizowało ono czas oczekiwania na wiosnę.