Linia ma służyć ok. 1500 pasażerów dziennie, ale może nie być gotowa na czas. Reaktywację obiecywali przedstawiciele rządu, samorządu województwa i PKP PLK.
Czytaj: Po niemal 30 latach pociągi znów pojadą z Gniezna do Sławy Wielkopolskiej
"Termin jest zagrożony" – przyznaje teraz odpowiedzialny za kolej wicemarszałek województwa, Wojciech Jankowiak.
Układ torowy jest na tyle w tej chwili dostosowany, że ruch mógłby być wznowiony, natomiast nie ma infrastruktury towarzyszącej. Mam tu na myśli stacje, które praktycznie nie istnieją
– mówi Jankowiak.
Termin zapowiedziany w 2024 wydaje się mało prawdopodobny, ponieważ nie ma jeszcze gotowego projektu. "Pracujemy nad nim wspólnie z samorządem województwa" – dodaje Radosław Śledziński z PKP PLK.
Szczegółowe rozwiązania w tym zakresie będziemy mogli określić na etapie przygotowania dokumentacji projektowej. W tej sprawie prowadzimy rozmowy z samorządem województwa i analizujemy możliwości współfinansowania
– wyjaśnia Śledziński.
Niewykluczone, że jeżeli do połowy grudnia kolejarze nie zdążą wybudować peronów, to na przystankach powstaną prowizoryczne platformy. Dzięki temu pociągi osobowe mogłyby dojechać do Sławy Wielkopolskiej zgodnie z planem.