Krzysztof D. wyjechał kilka lat temu do Szwecji. Tam został zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Jednak wystąpił o przyznanie obywatelstwa szwedzkiego, które po pewnym czasie otrzymał. Według prawa szwedzkiego, nie było już podstawy do dalszego aresztowania. W międzyczasie przyjął nazwisko żony. W końcu jednak przypłynął do Polski promem. W porcie w Gdańsku czekali na niego funkcjonariusze straży granicznej i policja. Krzysztof D. trafił do aresztu.