"Takie mapy istnieją w Warszawie i Radomiu, teraz czas na nas" - mówi Kamila Sapikowska, która ma już pomysł, jak mapa powinna wyglądać. Tego typu interaktywne mapy rowerowe są popularne na zachodzie - dodaje Sapikowska. Jak dotąd bezskutecznie próbowała ona przekonać do tego pomysłu urzędników. Jak jednak dodaje, mapę mogłaby stworzyć jakaś firma, która w jej ocenie dobrze na tym zarobi. Na razie nie ma informacji czy ktokolwiek jest zainteresowany zainwestowaniem w taką aplikację, ale Poznańska Masa Krytyczna nadal będzie do tego zachęcać.