Jedną z odpowiedzi na to pytanie na pewno jest to, aby skupiać się przede wszystkim na pozytywnych aspektach życia. Mimo trudów i kłopotów, które przecież są nieuniknione - warto przysłowiową szklankę widzieć do połowy pełną, a nie pustą.
Mówi się nieraz, że do wspólnego szczęścia jest potrzebna tzw. "dobra chemia" między ludźmi. To nie slogan, to rzeczywistość. Tylko, że nie tyle jest potrzebna - ile ta chemia po prostu determinuje nasze zachowanie wobec drugiej osoby. Przeprowadzono liczne badania, mające zmierzyć zachowania wiążące stan deklarowany jako zakochanie z tym, co się dzieje w ludzkich umysłach. Początek tych badań sięga lat 70. XX wieku. Wtedy wykonano pierwsze skany mózgów ludzi, określających swój stan jako zakochanie. O rozwikłanie tego zagadnienia poprosiliśmy mieszkającego we Niemczech polskiego naukowca, pisarza, autora takich bestsellerów jak "Samotność w sieci", czy "Miłość i inne dysonanse", Janusza Leona Wiśniewskiego.
Jeśli zakochanie łączy dwie osoby - solidna i poważna praca nad tym, żeby dalej było super - także po tym, kiedy dopaminy nie będziemy automatycznie dostawać z mózgu!
Dobra chemia bez wątpienia towarzyszy pani Karolinie i panu Krzysztofowi. Pobrali się, gdy pan Krzysztof był po wypadku. Do ślubu jechał na wózku inwalidzkim. Ich związek jest niezwykle pozytywnym przykładem szczęścia w związku, Jak go pielęgnują? - opowiada pani Karolina. A więc nie dopamina, o której mówił naukowiec i pisarz Janusz Leon Wiśniewski, a świadomość, doświadczenie, dojrzałość - to fundament pod szczęśliwy związek.
Budowanie szczęśliwych relacji i czerpanie radości z życia - to nie tylko domena ludzi pozostających w stałych związkach. Dziś wiele osób wokół nas deklaruje się, jako single. To nie oznacza, że są nieszczęśliwi. Jak mówi Janusz Leon Wiśniewski - w wielu wypadkach działa u nich mechanizm obronny a świat wychodzi teraz naprzeciw ich oczekiwaniom.
Szczęśliwe życie we dwoje, to przede wszystkim sztuka kompromisu. Wiedzą o tym doskonale, ci, którzy czas swojego związku mogą liczyć w dziesiątkach lat.
Od czego Państwa zdaniem zależą szczęśliwe relacje z innymi? Co pomaga w budowaniu wspólnego, szczęśliwego życia, dobrych, otwartych, serdecznych kontaktów? Jak działać, co robić, żeby żyło się nam - z innymi ludźmi - dobrze, żebyśmy mogli mówić o szczęściu. Państwa wskazówki, doświadczenia, recepty?