NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Jak traktujemy bezdomnych?

Publikacja: 30.12.2013 g.12:00  Aktualizacja: 30.12.2013 g.15:05
Poznań
Liczba bezdomnych w Polsce jest trudna do określenia. Na początku lat 90. XX wieku mówiło się, że to ok. 20 tys. osób. A dziś? Jak wynika z raportu ministerstwa pracy - liczba bezdomnych w naszym kraju przekroczyła obecnie 43 tys.
bezdomni spektakl (1) - Jacek Butlewski
/ Fot. Jacek Butlewski

Spis treści:

    Najwięcej osób bez dachu nad głową żyje w Warszawie. Istnieje nieformalna praktyka „wysyłania” bezdomnych do stolicy. W mniejszych miastach, gdzie jest np. kilku bezdomnych, nie opłaca się budować noclegowni, bezdomni są więc „zachęcani” do wyjazdu do jakiegoś dużego miasta, w którym istnieje rozwinięty system pomocy (np. w Warszawie działa 12 jadłodajni, które każdego dnia wydają  5 tys. posiłków, w Poznaniu też są jadłodajnie, prowadzone przez Caritas).

    Obecność bezdomnych w przestrzeni publicznej jest problemem: szczególnie na dworcach, w pociągach czy w autobusach komunikacji miejskiej. Ludzie odsuwają się, uciekają od takich osób.

    Nie tylko osoby brudne czy brzydko pachnące są bezdomne. Często są to normalnie wyglądający ludzie, i nie da się na pierwszy rzut oka poznać, że to osoby pozbawione dachu nad głową.

    Nie można więc oceniać wszystkich bezdomnych przez pryzmat niezadbanego brudasa. „To stereotyp” – mówi bezdomny, z którym rozmawiał Jacek Butlewski.

    Każdy bezdomny może skorzystać z pomocy ośrodków, np. tego na poznańskim Michałowie. Niestety, w miejscach tych obowiązuje regulamin zakazujący spożywania alkoholu. Dla wielu taki zapis jest nie do zaakceptowania. 

    „Bezdomni, którzy mieszkają w ośrodku, dbają o siebie. I tak jednak czujemy się dyskryminowani przez resztę społeczeństwa” – mówi pensjonariusz z ośrodka na Michałowie:

    Jeden z rozmówców naszego reportera Jacka Butlewskiego ponad dwa lata mieszkał w ośrodku dla bezdomnych. Teraz wynajmuje pokój, ma pracę, od pięciu lat nie pije.

    Gra w sztuce, pt. ‘Powrót Wikingów’, w której wystąpią także bezdomni z ośrodka na poznańskim Michałowie. Spektakl opowiada o rozmaitych problemach bezdomnych.  Jak mówi były już bezdomny: czasem niewiele trzeba, by wyjść w życiu na prostą. Tym impulsem po wieloletnim piciu był jeden seans filmowy…

    I jeszcze głos - apel jednego z poznańskich bezdomnych…

    Na bezdomnych najczęściej patrzymy z dużą niechęcią... Poznaniacy ostatnio protestowali przeciwko utworzeniu w sąsiedztwie ich mieszakań ogrzewalni - przytuliska dla bezdomnych.

    Z Gdańska przeniosła się na ulice Poznania pewna kobieta, która twierdzi, że zdecydowała się na tę "przeprowadzkę" po dwóch eksmisjach (tę drugą przeprowadzono z lokalu socjalnego).

    Pani Elżbieta przez miesiące koczowała w pobliżu jednej z ruchliwych poznańskich ulic. Prawie nikt jej nie zauważał.  Zrobiło się o niej głośno, kiedy zaczęły się niskie temperatury. Ludzie zaczęli przynosić jej jedzenie. Z kobietą w wigilię Świąt Bożego Narodzenia rozmawiał Jacek Butlewski:

    Czy w takich sytuacjach - gdy bezdomny odrzuca pomoc - miasto (państwo) powinno na siłę pomóc, widząc, że człowiek może zamarznąć?  
    Człowiek ma prawo wyboru – mówi Lidia Leońska rzeczniczka Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu. Takich przypadków, jak kobiety z Gdańska koczującej na poznańskieh ulicy, którzy nie chcą iść do  ośrodka, a wolą nocować gdzieś na własną rękę, nawet ryzykując życiem – jest więcej…

    https://radiopoznan.fm/n/