Wielkie jaja na ulicach
Strażaków wezwała córka zmarłego, która poprosiła o wypompowanie wody. Podczas działań strażacy znaleźli ciało 91-latka. Stwierdzono, że w węźle został odkręcony zawór odpowietrzający, przez który lała się gorąca woda. Śmierć mężczyzny to prawdopodobnie nieszczęśliwy wypadek.