Rozłam w stowarzyszeniu My-Poznaniacy?
Słupeccy strażacy jeszcze kilka dni temu nieoficjalnie przekonywali, żeby mieszkańcy Słupcy i okolic w razie pożaru, wypadku czy zasłabnięcia - nie wykręcali nr 112 ale dzwonili od razu do konkretnych służb na miejscu. Wtedy policja, straż , czy pogotowie pojawią się szybciej.
Jednak wersja oficjalna przedstawiana przez rzecznika słupeckiej straży Dariusza Różańskiego jest nieco inna: "Chcieliśmy tylko mieszkańcom przypomnieć, że cały czas istnieją numery - 997, 998 i 999. Jeżeli ludzie wiedzą co się wydarzyło - np. że jest pożar to żeby dzwonili na te numery, bo wtedy się dodzwonią do właściwego dyspozytora na terenie powiatu. Może to być różnica 10, 15 sekund w kwestii szybszego alarmowania jednostek" - mówi rzecznik i dodaje, że nikogo nie namawiali do tego by nie dzwonić pod 112.
W marcu Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Poznaniu obejmie swoim zasięgiem całą Wielkopolskę. Jednak oprócz numeru 112 odbieranego przez dyspozytorów w Poznaniu nadal działać będą stare numery alarmowe.