Ma to związek nie tylko z reformą oświaty. Starosta Julian Mazurek argumentował, że nielogiczne jest utrzymywanie dwóch placówek jeśli do każdej z nich uczęszcza około 200 uczniów.
Z drugiej strony – reforma wyklucza możliwość funkcjonowania dwóch szkół, które prowadzą klasy o tym samym profilu, a tak jest w Międzychodzie. Nie wszystkim radnym ta decyzja się spodobała.