Żona prezydenta Jaśkowiaka jest... zła!
Co zrobić, by to zmienić, zastanawiają się w Poznaniu onkolodzy i lekarze innych specjalności z całego regionu. Lekarze w Polsce cały czas marzą o tym, by na sali operacyjnej wykorzystywać roboty, które są mniej inwazyjne - mówi dyrektor Wielkopolskiego Centrum Onkologii prof. Julian Malicki.
"Nawet w Czechach jest kilka robotów chirurgicznych. W Rumunii są roboty chirurgiczne. Można sobie zadać pytanie, dlaczego u nas ich nie ma. Ja od kilku lat czynię starania. Nie kupujemy go z braku pieniędzy, ale z braku porozumienia z dostawcą, który utracił zainteresowanie rynkiem polskim. Myślę, że przełamiemy ten problem, ale to też pokazuje miejsce, w którym jesteśmy. Na pewno mamy wiele do zrobienia.
Lekarze od lat zabiegają też o poprawę świadomości wśród pacjentów, by regularnie się badali. Nadal są chorzy, którzy zgłaszają się po prostu za późno - mówi prof. Wojciech Golusiński.
"Mnie jako lekarza, który pracuje z ludźmi, których dotknęła choroba nowotworowa, najbardziej boli to, kiedy pacjent przychodzi z rozwinięta chorobą nowotworową, kiedy wiem, że nie mogę mu wiele pomóc. Wiem, że gdyby przyszedł 5 miesięcy wcześniej, sześć, to mógłbym go zoperować, mógłby zastosować techniki medyczne, które sprawiłyby, że byłby zdrowy, że by wrócił do pracy. Nie ma świadomości".
W konferencji uczestniczy około 150 lekarzy. Będą obradować jeszcze w piątek.