Tradycyjnie od kilku lat prognoza budżetowa wykładana jest radnym podczas oficjalnego spotkania przy kawie. Każdy radny opuścił dziś salę z opasłym tomiskiem pod pachą. Około 300 stron liczb i wyliczeń. Lektura na pewno na niejeden wieczór - mówi radny opozycji Dariusz Witoń.
Prezydent Kalisza tłumaczy jednak, że większość spraw, które dotyczą zwykłego Kowalskiego pozostanie po staremu. Niezadowoleni będą ci, którzy myśleli, że w przyszłym roku powstaną drogi osiedlowe. W górę pójdą podatki od nieruchomości. Ale ostatecznie o kształcie przyszłorocznego budżetu wypowiedzą się radni na grudniowej sesji.