W południe zostanie odprawiona msza św. pod przewodnictwem arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, arcybiskupa seniora archidiecezji poznańskiej.
Wcześniej odbędzie się konferencja naukowa poświęcona męczeństwu polskiego duchowieństwa.
Wezmą w niej udział ks. dr hab. Jarosław Wąsowicz SDB, kapelan Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Dzień ten ustanowiono na pamiątkę wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Dachau. Wcześniej do Kalisza pielgrzymowali duchowni, którzy przeżyli obóz.
Jak mówi ks. Sławomir Kęszka o tej historii trzeba przypominać.
Dachau był obozem, ale to była ogromna parafia. To była parafia Dachau, gdzie księża nieśli posługę, nie tylko myśleli o sobie ale także myśleli o innych, o więźniach, spowiadali, udzielali komunii, wiatyk konającym. O tym się często zapomina, a Dachau, oprócz tego, że był strasznym miejscem to był też parafią
- tłumaczy.
Do obozu w Dachau trafiło 1800 kapłanów, duchownych i kleryków. Ocalało 850. Na kilka dni przed planowaną zagładą obozu przez hitlerowców księża rozpoczęli modlitwę i złożyli przysięgę, że jeśli ocaleją to będą co roku pielgrzymować do św. Józefa Kaliskiego i dawać świadectwo cudu.
Ostatni świadek męczeństwa duchownych Polaków w tym obozie, ks. Leon Stępniak, zmarł w 2013 r. W podziemiach Sanktuarium stworzono kaplicę z nazwiskami wszystkich kapłanów z Dachau. Są tam przedmioty, które towarzyszyły księżom w obozie: m.in różaniec z chleba i krzyżyki.