Ratownicy podkreślają, że od dwóch lat walczą o dodatkowy zespół i w ramach tych działań skierowali blisko półtora tysiąca pism m.in do parlamentarzystów i przedstawicieli władz samorządowych.
Liczba wyjazdów jest bardzo duża i przesunięcie Zespołu Ratownictwa Medycznego z Kalisza do Opatówka nie rozwiąże problemu tzw. median, czyli czasu dotarcia do zdarzenia. Mediany są teraz na czerwono w Opatówku, a za chwilę będą jeszcze gorsze czasy dojazdu w Kaliszu, bo zostaną trzy karetki ulokowane na zachodzie miasta i będą obsługiwać cały Kalisz
- mówi Marcin Karolak z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych.
CZYTAJ: Nie chcą przenosin karetki. Jest apel do wojewody
Związkowcy podnoszą, że w ostatnich latach Wielkopolski Urząd Wojewódzki w Poznaniu systematycznie powiększał liczbę zespołów ratownictwa medycznego, pomijając przy tym Kalisz i powiat kaliski, uzasadniając decyzje brakiem pieniędzy. W samym Poznaniu w tym czasie utworzono kilkanaście zespołów - zauważają związkowcy.
Obecnie w Kaliszu są cztery zespoły. Trzy przy ulicy Poznańskiej, przy szpitalu i czwarty przy ulicy Toruńskiej obsługujący północno-wschodnią część miasta.