W Wielkopolsce to jeden z dwóch ośrodków kardiologicznych, który zajmuje się najtrudniejszymi przypadkami.
Szpital dostał prawie 30 mln złotych z KPO, za które kupi nowy sprzęt - także dla kardiochirurgii. Nim wstawi go do sal, chce je wyremontować.
"Prace nie wpływają na przyjęcia pacjentów" - mówi dr Janusz Rzeźniczak.
Sala po sali - trochę zagęszczając jakby pozostałą część oddziału - będzie wymiana tego sprzętu, który już ma ponad 15 lat. Chodzi o to, by był bezpieczny, żeby było pełne monitorowanie chorych. To nie jest tak, że remont powoduje jakiekolwiek zamknięcie czy zawieszenie działalności
- wyjaśnia dr Rzeźniczak.
Za unijne pieniądze szpital kupi także nowy tomograf, który pozwoli diagnozować więcej pacjentów ambulatoryjnie oraz między innymi sprzęt wykorzystujący wsparcie sztucznej inteligencji. Część aparatów już dotarła do placówki.
Do końca czerwca z nowej pracowni tomografii powinni już korzystać pacjenci. Do tego czasu powinien się też zakończyć remont oddziału kardiologii.