Polityk tak tłumaczy swoją decyzję o wsparciu stowarzyszenia:
Bardzo mnie cieszy, że młode pokolenie podejmuje akcję "Goń z pomnika bolszewika", cała moja młodość była poświęcona walce z systemem komunistycznym i uważam, że takie relikty fałszujące historię, czyli sowiecki bojec, który ściska żołnierza polskiego, są oczywistą nieprawdą
- mówi Zbigniew Czerwiński.
Kandydat spotkał się z młodymi działaczami obok płaskorzeźby przed dawną siedzibą Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej przy ulicy Ratajczaka w Poznaniu. Prezes poznańskiego oddziału KoLibra Jan Paech podkreślił, że władze miasta muszą usuwać takie pomniki.
Samorządy lokalne ustawowo mają obowiązek, jeżeli oczywiście mogą, pozbywać się takich reliktów komunistycznej przeszłości. Cieszę się bardzo, że Komitet Zjednoczonej Prawicy w Poznaniu wspiera tę inicjatywę. Zachęcamy inne komitety i organizacje do wspierania tej inicjatywy
- mówi Jan Paech.
Organizatorzy zbierają informacje także o nazwach ulic. Jako przykład podali poznańską ulicę Włodzimierza Majakowskiego, czyli rosyjskiego poety i sympatyka bolszewizmu. Zgłoszenia przyjmuje Stowarzyszenie KoLiber.