Kilkudziesięciometrowy stok pokryty został całkiem grubą warstwą śniegu. Nie za sprawą lokalnej anomalii pogodowej, a armatki śnieżnej wypożyczonej z Podhala. Urządzenie stoi na szczycie górki obok kostrzyńskich tężni, a na samej górce ruch jest coraz większy. Są nawet przyjezdni z sąsiedniej gminy.
No, świetny pomysł. My tutaj przyjechaliśmy specjalnie ze Swarzędza. Zobaczyliśmy wczoraj na Facebooku informację, że jest takie miejsce, a że nigdzie dookoła nie ma śniegu, no to po prostu przyjechaliśmy sobie tutaj, bo jest fajnie, można trochę inaczej spędzić czas i dzieci mogą trochę zimy poczuć
- wyjaśniają przyjezdni.
Armatka stanęła tu wczoraj i będzie przez pięć dni – powiedział mi burmistrz Kostrzyna, Szymon Matysek. Za wypożyczenie urządzenia gmina zapłaciła około 20 tysięcy złotych. Górka cieszy się takim powodzeniem, że burmistrz rozważa zakup własnej armatki dla gminy.