Mieliśmy stojące donice w tym pasie, a także na drabince postawione doniczki z kwiatami. Zrobiliśmy tak, bo brakuje tej zieleni, miejsce na to jest, szerokość chodnika jest w porządku, nie było skarg na ten temat
- wyjaśnia Magda Woźniak.
Rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich, Agata Kaniewska, mówi, że właścicielka lokalu nie miała zgody na ustawienie donic.
Jeżeli ustawiamy cokolwiek w miejskiej przestrzeni, w tak zwanym pasie drogowym, czy to będzie chodnik, pobocze, jezdnia, czy droga rowerowa, to zawsze musimy mieć zgodę zarządcy, a w tym przypadku Zarządu Dróg Miejskich, a za taką zgodą idzie też odpowiednia opłata za zajęcie pasa drogowego
- mówi Agata Kaniewska.
Zgodnie z procedurą, na ustawienie donic przed lokalem musi najpierw zgodzić się plastyk miejski, a później Zarząd Dróg Miejskich. W tym przypadku opłata wynosi 60 groszy dziennie za każdy metr kwadratowy zajętego chodnika.
Właścicielka kawiarni liczy, że po nagłośnieniu sprawy dojdzie do zmiany przepisów, by wystawienie kwiatów czy roślin przed budynek było prostsze i nie wymagało przejścia takiej samej procedury jak w przypadku ustawienia ogródka kawiarnianego.