Lokalne władze dodają, że pozwoli to również rozwinąć te tereny.
Jedynym kierunkiem rozbudowy Kazimierza Biskupiego jest strona zachodnia, w kierunku Kozarzewa
– tłumaczy wójt.
Jednak i tam jesteśmy ograniczani przez grunty klasy trzeciej. Włączenie tych terenów w obszar miejski umożliwi dalszy rozwój, napływ mieszkańców oraz inwestycji.
Kazimierz Biskupi sąsiaduje z lasami, obszarami Natura 2000, zwałowiskiem po odkrywce „Kazimierz” oraz obwodnicą. Wójt zapewnia, że zmiana statusu nie wpłynie negatywnie na mieszkańców – nie wzrosną podatki ani opłaty, nie będzie też konieczności zmiany dowodów osobistych czy adresów. Dopłaty do gruntów rolnych pozostaną bez zmian.
– Wjeżdżając do Kazimierza Biskupiego, od razu można zauroczyć się wielkopolskim, małomiasteczkowym rynkiem – mówi wójt.
Mamy piękne zabytki: 900-letni kościół, 500-letni klasztor Misjonarzy Świętej Rodziny, kościółek cmentarny z 1640 roku. No i oczywiście Puszczę Bieniszewską.
Jesienią zaplanowano konsultacje społeczne. Jeśli mieszkańcy poprą inicjatywę, formalny wniosek trafi do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Kazimierz Biskupi ma szansę ponownie stać się miastem już od stycznia 2027 roku.