Sprawa ma związek z odejściem poprzedniej dyrektor ogrodu. Jej zwolennicy w mediach społecznościowych zarzucają obecnemu szefowi zoo błędy i niewłaściwą opiekę nad zwierzętami.
Autorzy listu mówią o grze na emocjach i próbie zdyskredytowania. Pozytywnie wypowiadają się o obecnym dyrektorze. Twierdzą też, że część społeczeństwa utwierdziła się w przekonaniu, że zoo to azyl lub schronisko, bo fałszywie informowano ich o roli współczesnego ogrodu.
Pracownicy podkreślają, że rolą zoo jest walka o uratowanie gatunków, które za chwilę mogą zniknąć z naszej planety.
W naszym zoo nie ma żadnej katastrofy, chociaż nie wiemy dlaczego, niektórzy by tego chcieli
- kończą autorzy listu i zapraszają do odwiedzania poznańskiego ogrodu.