Najpierw język polski, potem matematyka. To jest ten dzień: matura
Dzieci pojadą na dziesięciodniowy obóz w Łęczycy.
"Kibice zebrali pieniądze w czasie meczów swojej drużyny i wręczyli w czasie spotkania ligowego, na które zaprosili wychowanków domów dziecka w Górze" – mówi dyrektor placówek Martyna Homa.
Koszt obozu dla 29 wychowanków – bo dwóch jest w ośrodkach szkolno-wychowawczych i nie będą mogli wziąć udziału – to jest kwota około 75 tysięcy. Jeżeli wszystko pójdzie po dobrej myśli, to jesteśmy już za połową zbierania od darczyńców tej kwoty
– podkreśla Martyna Homa.
Jarocińskie domy dziecka mogą liczyć na pomoc firm i instytucji. Na przykład strażacy z Jaraczewa regularnie tną i rąbią drewno, którym ogrzewany jest zabytkowy pałac, w którym mieszczą się domy dziecka.
Opał, który mieliśmy poukładany przed domem, panowie pocięli, pomogli nam połupać, popakować. Jeżeli chodzi o Państwową Straż Pożarną, panowie zabezpieczyli nasz dom, nasz pałac, w czujki dymu, czujki czadu, które zainstalowaliśmy w pomieszczeniach mieszkalnych dzieci
– dodaje Martyna Homa.
Ze względu na przepisy ograniczające liczbę wychowanków, dom dziecka w Górze podzielony został na dwie placówki, w których mieszka w nich łącznie 32 dzieci. Organem prowadzącym jest powiat jarociński.