NA ANTENIE: Moja Polska
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

„Kobiety walczą o swoje dziecko, a muszą słuchać różańca”. Spór o pikiety przy szpitalu

Publikacja: 19.09.2026 g.14:47  Aktualizacja: 20.09.2026 g.07:44 Kacper Lawiński / Adam Michalkiewicz
Poznań
„Kobiety walczą o swoje dziecko, a muszą wysłuchiwać różańca” - mówią działacze partii Razem i domagają się rozwiązania sprawy pikiet antyaborcyjnych przy szpitalu na ulicy Polnej w Poznaniu. Dziś planowane jest kolejne takie zgromadzenie.
protest szpital polna razem - Stanisław Mazurczak - Radio Meteor
Fot. Stanisław Mazurczak (Radio Meteor)

Spis treści:

    Według partii Razem odbywające się cyklicznie przy klinice zgromadzenia wywołują u pacjentek stres, który zagraża życiu ich dzieci, a także ich samych. Aktywiści żądają wprowadzają tzw. strefy ochronnej w promieniu 100 metrów od szpitala, która uniemożliwiałaby organizowania przed budynkiem regularnych protestów i modlitw - mówi Anna Pieciul z zarządu krajowego Partii Razem.

    Oni tutaj po prostu robią pranie mózgu kobietom. Więc ja wzywam władze miasta Poznania do tego, aby nie odwlekały tej decyzji przez kolejne 8 lat. Myślę, że Jacek Jaśkowiak i Marcin Gołek, skoro takim priorytetem jest dla nich zdrowie i życie pacjentek, w końcu będą w stanie zająć się tym problemem na poważnie.

    - mówiła Pieciul.

    Działacze zarzucają bezczynność władzom miasta, podając przykłady rozwiązań m.in. z Gdańska, gdzie władze rozwiązały jedną z pikiet, a Sąd Apelacyjny w lipcu potwierdził słuszność tej decyzji. W lutym tego roku Razem wystosowała petycję do prezydenta Poznania, w której aktywiści wzywali do skutecznego zakazania zgromadzeń publicznych w sąsiedztwie Szpitala Klinicznego na ulicy Polnej. Jak argumentują autorzy petycji, duża część podpisów to głosy okolicznych mieszkańców, którzy mają dość regularnych protestów.

    W odpowiedzi na petycję urzędnicy miasta spytali przedstawicieli szpitala, czy takie widoki nie zagrażają zdrowiu lub życiu pacjentek. Według zastępcy prezydenta Poznania, Marcina Gołka, odpowiedź ze szpitala potwierdza, że istnieje takie zagrożenie. Dlatego na dzisiejszą manifestację po raz pierwszy wysłany zostanie przedstawiciel Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa, który na miejscu będzie sprawdzał, czy są podstawy do rozwiązania zgromadzenia.

    https://radiopoznan.fm/n/mmcSOL
    KOMENTARZE 0