Rewolucja na Wildzie. Wyniesiony przystanek tramwajowy i kompleksowy remont
We wtorek opisaliśmy sprawę konfliktu, w efekcie którego przedstawiciele pracowników wysłali do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Spór trwa od października, kiedy firma odmówiła przedstawienia informacji dotyczących ilości zatrudnionych i wysokości wynagrodzeń.
Związek Zawodowy Pracowników Spółki Koleje Wielkopolskie dolał oliwy do ognia. Jego przewodniczący stwierdził w opublikowanym oświadczeniu, że pełniąca obowiązki rzecznika firmy skłamała. Chodzi o słowa odnoszące się do zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. W odpowiedzi na nasze pytania Klaudyna Bogurska-Matys stwierdziła wczoraj, że Koleje Wielkopolskie „nie otrzymały żadnego oficjalnego pisma w tej sprawie”.
„To nieprawda” – odpowiedział związkowiec, który przypomniał, że „w protokole pokontrolnym Państwowej Inspekcji Pracy było odniesienie co do naruszenia ustawy o związkach zawodowych z sugestią złożenia zawiadomienia do organów ścigania”.
Piotr Senk zareagował również na informacje przekazane przez Koleje Wielkopolskie dotyczące liczebności związku, do którego należy 18 pracowników na ponad 1100 zatrudnionych. Stwierdził między innymi, że to efekt strachu panującego w spółce przed uzwiązkowieniem.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy pełniącą obowiązki rzecznika prasowego. Do 15:00 nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
CZYTAJ WIĘCEJ: