To nie była zwykła usterka. MPK sprawdzi wszystkie Tatry
Kryzys trwa od środy. Zużycie w ciągu dnia było tak duże, że wyschły zbiorniki rezerwowe. Żeby je napełnić, a także by nie forsować pomp, wyłączono dopływ wody w mieście i kilku okolicznych wsiach. Dostawy zostały przywrócone w czwartek o świcie, ale mimo apeli o racjonalne gospodarowanie wodą, zużycie nie spadło. Operację z wyłączeniem dostaw na noc trzeba powtórzyć. Czasowe wstrzymanie dostaw dotyczy mieszkańców Środy, Janowa, Mącznik i Zielnik.
Nowością jest podstawienie beczkowozów w kilku punktach w mieście, w tym na Starym Rynku w godzinach od 19.00 do 23.00.
"Niezmiennie apeluje się do ludzi, by odpowiedzialnie i oszczędnie korzystali z wody" - mówi kierownik Działu Zaopatrzenia w Wodę średzkich wodociągów Hubert Kałużny.
Apel jest taki, żeby do minimum, albo całkowicie ograniczyć podlewanie trawników, napełnianie basenów, nie myć jakichś tam podwórek, samochodów nie wiadomo gdzie, gdzie tej wody faktycznie idzie bardzo dużo, no i też w takim codziennym użytkowaniu nawet domowym też starać się ograniczyć tą wodę.
- dodaje Kałużny.
Wodociągi ostrzegają jednocześnie, że podobne ograniczenia mogą występować do poniedziałku włącznie. Po raz pierwszy woda została wyłączona w środę wieczorem. Informacja na ten temat ukazała się w mediach społecznościowych pół godziny wcześniej.
CZYTAJ: Brakuje wody w Środzie Wielkopolskiej. Wodociągi wstrzymały dostawy do kilku miejscowości