Dziś kierowcy aut osobowych za przejazd około 150 kilometrami płacą 108 złotych.
O planowanej podwyżce poinformowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), która podkreśla, że nie aprobuje tak częstych i – jak zaznaczono – w perspektywie czasu znaczących wzrostów stawek opłat za przejazd. Maciej Banaszak ze Stowarzyszenia Kierowca.pl chwali takie stanowisko GDDKiA, chociaż nie sądzi, by coś ono zmieniło.
Autostrada została sprzedana, już nie zarządza nią firma związana z polskim biznesmenem. Z tego, co wiemy, zarządza nią spółka francuska. Jest to prywatna spółka. Jest to nieszczęśliwie podpisana umowa wiele lat temu, gdzie operator autostrady może te stawki w nieskończoność podnosić
- wyjaśnia Maciej Banaszak.
Zgodnie z umową prywatna spółka ma koncesję na ten odcinek autostrady do 2037 roku. Firma podkreśla, że umowa z rządem przewiduje możliwość – jak napisano w stanowisku spółki Autostrada Wielkopolska – dostosowywania stawek opłat w oparciu o określone wskaźniki ekonomiczne, w tym inflację oraz wzrost kosztów utrzymania i modernizacji autostrady. Firma na razie nie potwierdziła drugiej w tym roku podwyżki.
W przesłanym Radiu Poznań oświadczeniu rzeczniczka prasowa, Anna Ciamciak, zaznacza, że zmiana stawek opłat to nie efekt „dowolnej decyzji spółki”, lecz konieczność zapewnienia standardu infrastruktury, jakiego oczekują kierowcy – bezpiecznej, dobrze utrzymanej, wyposażonej w nowoczesne systemy zarządzania ruchem. „Utrzymanie autostrady na najwyższym poziomie wymaga stałych, znaczących nakładów finansowych” – napisano w stanowisku spółki Autostrada Wielkopolska.