Nowy sposób naliczania opłat za śmieci w Mosinie? Mieszkańcy pełni obaw
Kilka minut po godzinie 14, czarterowy samolot z piłkarzami Lecha Poznań na pokładzie wylądował na płycie kameralnego lotniska w Gibraltarze. Na miejscu poznaniaków przywitała idealna pogoda - około 24 stopnie i pełne słońce.
Organizacja wyjazdu Lecha nie należała jednak do najprostszych. Gibraltar obsługuje głównie połączenia z Wielką Brytanią, a międzynarodowy ruch lotniczy odbywa się zwykle przez Malagę, oddaloną o 120 kilometrów. Problem w tym, że dalekobieżne autokary nie mogą wjeżdżać na teren Gibraltaru ze względu na ciasne uliczki i wszechobecne korki. W praktyce oznaczałoby to konieczność wypakowania bagaży po hiszpańskiej stronie i pieszej przeprawy.
Na szczęście Lechowi udało się uzyskać zgodę na lądowanie czarterowym samolotem bezpośrednio w Gibraltarze. Po mieście drużyna porusza się mniejszymi, kilkunastoosobowymi busami.
Hotel, w którym zatrzymali się poznaniacy, znajduje się w samym centrum miasta. Na stadion, gdzie o 18:30 zaplanowano oficjalny trening Lecha na sztucznej nawierzchni, drużyna ma zaledwie kilkanaście minut jazdy.