NA ANTENIE: Klasyka na bis
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Konfederacja blokuje lekarkę? Protest przeciwko zatrudnieniu Gizeli Jagielskiej

Publikacja: 19.12.2025 g.15:51  Aktualizacja: 19.12.2025 g.17:25 Danuta Synkiewicz
Kalisz
"To na razie plotki, ale nie chcemy, aby ta pani pracowała w ostrzeszowskim szpitalu". Konfederacja przeciwna zatrudnieniu ginekolog Gizeli Jagielskiej w Ostrzeszowskim Centrum Medycznym. "Sprawy zatrudniania są naszą wewnętrzną polityką i mamy do tego prawo" - odpowiada szpital.
IMG_9474 - Danuta Synkiewicz - Radio Poznań
Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Danuta Synkiewicz (Radio Poznań)

Spis treści:

    Dziś przed ostrzeszowskim szpitalem grupa działaczy Konfederacji zorganizowała konferencję prasową, by zapobiec – jak mówili – zatrudnieniu ginekolog Gizeli Jagielskiej w tutejszej placówce.

    – Ostrzeszowianie są tą sytuacją zaniepokojeni – uważa Antoni Wieczorek z Ruchu Narodowego.

    Są to informacje od wielu pracowników szpitala. Jeszcze przed konferencją podchodzili do nas pracownicy, którzy oczywiście nie chcą występować pod nazwiskiem ani przed kamerą, ale zapewniali nas o swoim wsparciu i mówili, że nie chcą, aby pani Jagielska pracowała tutaj w szpitalu. Ona już tutaj była, była oprowadzana, rozmawiała z personelem

    – mówi Antoni Wieczorek.

    Kryzys kadrowy w szpitalu w Ostrzeszowie. Oddział może zostać zawieszony

    Placówka poszukuje lekarzy, by utrzymać oddział ginekologiczno-położniczy. W ostatnim czasie pięciu lekarzy wypowiedziało umowy. Od nowego roku oddział ma zostać zawieszony.

    Prezes szpitala Agnieszka Kubot-Krawczyk nie chciała odpowiedzieć na pytanie, czy doktor Gizela Jagielska będzie zatrudniona w placówce.

    Sprawy zatrudniania są naszą wewnętrzną polityką i mamy do tego prawo. Jesteśmy na etapie tworzenia zespołu

    – wyjaśnia Agnieszka Kubot-Krawczyk.

    Prezes dodała, że szpital robi wszystko, by zapewnić ciągłość świadczeń medycznych.

    Głośna sprawa aborcji w Oleśnicy

    Gizela Jagielska jest lekarką, która przez ostatnie dziesięć lat pracowała w szpitalu w Oleśnicy. Placówka miała jednak nie przedłużyć kontraktu z lekarką oraz jej mężem, który pełnił funkcję kierownika oddziału położniczego. O lekarce zrobiło się głośno po tym, jak wykonała aborcję u kobiety będącej w 36. tygodniu ciąży. Choć płód miał wrodzone wady genetyczne, a przeprowadzenie zabiegu w takim przypadku było legalne, środowiska pro-life zorganizowały protesty, domagając się zwolnienia lekarki. W sprawę zaangażował się również europoseł Grzegorz Braun, próbując w szpitalu w Oleśnicy dokonać tzw. „zatrzymania obywatelskiego” lekarki.

    Śledczy umorzyli sprawę, uznając, że nie doszło do naruszenia prawa przy terminacji ciąży.

    https://radiopoznan.fm/n/1cqcgk