Ordynator oddziału ginekologii onkologicznej dr Błażej Nowakowski wykorzystał robota u pacjentki z rakiem endometrium.
To jest też nowotwór, który jest refundowany specjalną procedurą robotyczną, czyli jest to u nas najczęściej wykonywana operacja robotyczna. To była typowa pacjentka z rakiem endometrium. Pacjentka jest w świetnym stanie, praktycznie dziś gotowa do zwolnienia do domu
- mówi dr Błażej Nowakowski.
Nowy robot poprawia komfort pracy chirurga na bloku operacyjnym. Współpracuje z innymi urządzeniami na sali. Pozwala w czasie zabiegu na wyświetlanie zdjęć np. z tomografii komputerowej.
"Chcemy zwiększyć dostęp do tego typu operacji" - mówi wicedyrektor Wielkopolskiego Centrum Onkologii dr Witold Kycler.
W Polsce średnia liczba zabiegów robotowych na sto tysięcy mieszkańców to jest 46 przypadków. W najlepszych województwach dochodzi prawie do stu. My w Wielkopolsce mamy 36. To znaczy, że coś jest nie tak, że albo pacjenci nie są operowani tą metodą albo nie trafiają do ośrodków, w których mogliby mieć te zabieg robotowe wykonywane
- mówi dr Witold Kycler.
To drugi robot w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu. Pierwszy działa w szpitalu od 2018 roku i dalej będzie pracował. Lekarze wykorzystują roboty w zabiegach ginekologii onkologicznej oraz podczas usuwania raku jelita grubego i prostaty. Do tej pory przeprowadzili już ponad 1800 operacji robotycznych. W tej chwili już co drugi zabieg u chorego z rakiem jelita grubego odbywa się w tym szpitalu z użyciem robota.
Dla pacjenta każda taka operacja jest minimalnie inwazyjna. Ramiona robota wchodzą w ciało pacjenta tak, jak przy laparoskopii - przez małe nacięcia. Chirurg obsługuje robota posługując się specjalną konsolą.