Cztery miesiące do finału. Centralny szpital kliniczny rośnie w oczach
Dziś poznańscy działacze Konfederacji i Ruchu Narodowego mówili o trudnej sytuacji także wielkopolskich szpitali i zamykaniu porodówek.
"Centralizacja systemu NFZ-owskiego nie sprawdza się" - mówi lider Konfederacji i Ruchu Narodowego w Poznaniu Radosław Król i wymienia, co powinno się zmienić.
Dofinansowanie ochrony zdrowia, decentralizacja z zachowaniem oczywiście wymiaru służby zdrowia jak najbardziej dostępnej - nieprywatnej - to chcę bardzo mocno podkreślić, a także urealnienie wyceny świadczeń, która w tej chwili niestety nie ma miejsca
- wylicza Radosław Król.
Konfederacja opowiada się za wzrostem nakładów na ochronę zdrowia i podniesieniem składki zdrowotnej z 6 do 8-9 procent PKB.
"Teraz jesteśmy w ogonie Europy" - podkreślają przedstawiciele Konfederacji.
Wielkopolski NFZ czeka w tej chwili na pieniądze z Funduszu Medycznego, by zapłacić placówkom za nadwykonania.
Powiatowy szpital w Gnieźnie nie ogranicza przyjęć na oddziały. Dyrekcja szpitala dementuje informacje pojawiające się w niektórych mediach internetowych. O ograniczeniach w przyjęciach na konferencji prasowej w Gnieźnie mówił też przedstawiciel Konfederacji Ruchu Narodowego.
O złym stanie NFZ według prezesa Konfederacji Ruchu Narodowego w Gnieźnie Bartosza Mroza ma świadczyć postępowanie powiatowego szpitala.
Najbardziej nas boli, że w Gnieźnie zamykany jest oddział ortopedii i chirurgii urazowej. Nie będą przyjmowani już pacjenci w tym roku. Ta informacja jest na oficjalnej stronie NFZ
- stwierdził Bartosz Mróz.
Jednak dyrektor Powiatowego Szpitala w Gnieźnie Filip Waligóra uważa, że to nieprawda.
Mamy oddział chirurgiczny i oddział ortopedyczny. Te oddziały działają pełną parą. Nie wprowadzamy tam żadnych ograniczeń. Mamy bardzo dużo takich pacjentów, którzy wymagają operacji i zabiegów i nikogo nie przesuwamy
- zapewnił Filip Waligóra.
W tej sprawie szpital powiatowy wydał też specjalne oświadczenie uspokajające wszystkich pacjentów.
Podczas konferencji prasowej w Koninie działacze Konfederacji domagali się reformy ochrony zdrowia. Ich zdaniem, system ochrony zdrowia w Polsce zbankrutował.
Podkreślali, że szpitale znajdują się na granicy upadku, ich zadłużenie rośnie, a oddziały zamykane są w całym kraju. "Nasz system zdrowia jest niewydajny" - mówi Kewin Rutkowski z Konfederacji.
Nie winimy lekarzy czy pielęgniarek, wspieramy ich bardzo całym sercem. Mamy problem z rządem, który sprawia, że niestety nasze szpitale, nasz system zdrowia jest niewydajny. Służba zdrowia jest w zapaści, a rząd nic z tym nie robi
- mówi Rutkowski.
"Szpitale zamykają oddziały, odsyłają pacjentów, a mieszkańcy wielu powiatów i miast mierzą się z problemem dostępności do ochrony zdrowia" – zwraca uwagę Artur Nowak z Konfederacji.
Tu mamy przykład szpitala w Turku. Kilkadziesiąt milionów złotych zadłużenia z poprzednich lat. Twierdzą, że sytuacja się poprawia. Poprawa finansowa z ostatnich trzech lat wynika z tego, że szpital w Turku redukuje liczbę personelu, łóżek oraz oddziałów kosztem życia i zdrowia pacjentów. Do końca roku zawieszona jest praca oddziału noworodkowego i położniczego
- mówi Nowak.
Działacze Konfederacji podkreślali, że rządy Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej nie zrobiły nic, by naprawić system.
Także przed średzkim szpitalem powiatowym konferencję prasową na temat służby zdrowia zorganizowali tamtejsi działacze Konfederacji. "Polska ochrona zdrowia zbankrutowała" – mówił Maciej Jóźwiak, prezes Ruchu Narodowego w Wielkopolsce.
Zapaść służby zdrowia jest ogromna. Co robi z tym rząd? No, najgorsze jest właśnie to, że rząd nie robi z tym, proszę Państwa, nic. Nie ma żadnego planu, nie ma żadnego pomysłu, jak tę dramatyczną sytuację naprawić. Dlatego my, jako Konfederacja, domagamy się podjęcia radykalnych kroków naprawczych w polskiej ochronie zdrowia
- mówił Maciej Jóźwiak.
Zdaniem działaczy Konfederacji za obecną sytuację odpowiedzialne są zarówno Platforma Obywatelska, jak i Prawo i Sprawiedliwość. Żeby naprawić ochronę zdrowia, trzeba zdaniem Macieja Jóźwiaka przeprowadzić gruntowne reformy, a "NFZ nie powinien być monopolistą".
Działacz Konfederacji nie odpowiedział na pytanie, czy ma na myśli prywatyzację. Kolejnym lekarstwem ma być urealnienie wycen świadczeń medycznych oraz ograniczenie zbyt wysokich zarobków lekarzy.