Umierają na naszych oczach. Naukowcy biją na alarm w sprawie krotoszyńskich dębów
W ten sposób gmina ma nadzieję odzyskać część lokali, które są blokowane przez najemców.
Są osoby, które teoretycznie nie mieszkają, wiemy o tym, nie będę wymieniał, no bo dowodów jakichś takich namacalnych nie mamy, no ale widać to chociażby po zużyciu wody. Nie mieszkają, opłacają, po prostu czekają, kiedy będą mogli wykupić po preferencyjnych cenach. Wydaje mi się, że często blokowanie tych mieszkań jest spowodowane tym, że przez lata były bonifikaty.
- mówi burmistrz Sierakowa Paweł Orzeł.
Bywało, że bonifikaty sięgały 80 procent - dodaje burmistrz. Na mieszkanie komunalne w Sierakowie czeka około 40 rodzin. Nawet gdyby radni nie przegłosowali zmian w przepisach, burmistrz zadeklarował, że żadnych mieszkań by nie sprzedał. Wręcz odwrotnie, gmina musi takie lokale pozyskać, bo jest ich za mało, a te które ma, są w złym stanie.