NA ANTENIE: Kultura w obiegu
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Kontrola pociągów - czysto i na czas!?

Publikacja: 04.11.2011 g.11:00  Aktualizacja: 04.11.2011 g.11:03
Poznań
W Dniu Wszystkich Świętych pracownicy Urzędu Transportu Kolejowego przyglądali się polskim pociągom. Zdaniem kontrolerów pasażerowie, którzy jeździli po Wielkopolsce nie mają powodu na narzekań
pociąg Berlin Warszawa - TomFoto
/ Fot. TomFoto

Spis treści:

    Najbardziej przepełnionym pociągiem kursującym po Wielkopolsce w Dniu Wszystkich Świętych był skład relacji Kłodawa-Poznań. Mimo to ogólne wnioski po kontroli są takie, że w miniony weekend po Wielkopolsce jeździło się przyzwoicie. Zdarzały się nawet pociągi idealne. Tak w raporcie został nazwany skład jeżdżący między Poznaniem, a Opalenicą. Oprócz kompletnego wyposażenia,  w wagonach było czysto, a w dodatku wszyscy pasażerowie pokonali tę trasę na siedząco.

    Trochę gorzej wypadł skład jeżdżący ze stolicy Wielkopolski do Krzyża przez Szamotuły i Wronki. W wagonach II klasy była spora liczba pasażerów, a oprócz tego brakowało w nich młotków bezpieczeństwa, gaśnicy, a w niektórych pociągach na tej trasie w toaletach nie było wody. Zdaniem pracowników UTK tym razem kontrole wypadły pozytywnie. Następny test przewoźników zaplanowano na 11 listopada.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    wojtek 05.11.2011 godz. 15:16
    Wielka szkoda, że tych ..kontrolerów z Urzędu Transportu Kolejowego nie było w pociągach w miniony weekend począwszy od piątkowego popołudnia, kiedy to np. pociągi osobowe z Poznania w kierunku Kutna były przepełnione do granic , a bród syf, i smród jak zawsze... dla mnie nie była to podróż na "przyzwoitym" poziomie.
    agu 04.11.2011 godz. 18:37
    kontrolerzy musieli mocno przymykać oczy skoro nie zauważyli, że w piątek po południu część osób nie zmieściła się do pociągu na trasie Poznań - Piła, może nie zauważyli przez chaos jaki panował wówczas na dworcu.
    Każdy już się przyzwyczaił, że długie weekendy i cykliczne święta zaskakują PKP jak zima drogowców