Najbardziej przepełnionym pociągiem kursującym po Wielkopolsce w Dniu Wszystkich Świętych był skład relacji Kłodawa-Poznań. Mimo to ogólne wnioski po kontroli są takie, że w miniony weekend po Wielkopolsce jeździło się przyzwoicie. Zdarzały się nawet pociągi idealne. Tak w raporcie został nazwany skład jeżdżący między Poznaniem, a Opalenicą. Oprócz kompletnego wyposażenia, w wagonach było czysto, a w dodatku wszyscy pasażerowie pokonali tę trasę na siedząco.
Trochę gorzej wypadł skład jeżdżący ze stolicy Wielkopolski do Krzyża przez Szamotuły i Wronki. W wagonach II klasy była spora liczba pasażerów, a oprócz tego brakowało w nich młotków bezpieczeństwa, gaśnicy, a w niektórych pociągach na tej trasie w toaletach nie było wody. Zdaniem pracowników UTK tym razem kontrole wypadły pozytywnie. Następny test przewoźników zaplanowano na 11 listopada.