Awantura w urzędzie. Chcą figury Jezusa
W domu pana Zdzisława dokonano rutynowej kontroli i nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości dotyczących poboru prądu. Ale czy to w porządku - przeprowadzać kontrolę w domu pod nieobecność domowników?
Czy mieszkaniec Dominowa przesadza, czy nie? Może Pan Zdzisław jest przewrażliwiony, a może to poważna spółka czuje się wszędzie "jak u siebie"?