Pracownicy Związku Międzygminnego "Centrum Zagospodarowania Odpadów będą sprawdzać, czy ich właściciele zgodnie z deklaracją segregują śmieci. - Kontrole stały się potrzebne - zapewnia Dorota Lew-Pilarska, szefowa związku, który działa na terenie 20 gmin. - Odpady segregowane trafiające do naszej instalacji w 55 procentach nie nadają się do niczego, bo nie są selekcjonowane, są zabrudzone. Na podstawie informacji od firmy odbierającej odpady będziemy wiedzieli gdzie jest coś nie tak - dodaje.
Na kontenery, których właściciele źle segregują śmieci, kontrolujący nakleją żółtą kartkę. Ponowna kontrola może się dla nich zakończyć naliczeniem wyższej opłaty.
Jacek Marciniak/gł/szym