Miasto kupiło 25 takich kontenerów, jednak teraz ich ustawienie wstrzymuje biurokracja. Miejscy urzędnicy nie mogą dostać odpowiedniego pozwolenia od innych miejskich urzędników. Dodatkowo przeciwko kontenerom protestują ich potencjalni sąsiedzi, a nawet... kontrwywiad wojskowy
Na Średzkiej ma stanąć prawdopodobnie 15 z 25 kontenerów, pozostałe maja trafić w inny rejon Poznania. Miasto bojąc się protestów nie chce powiedzieć, w jaki dokładnie. Dodajmy, że na jednej z ostatnich komisji mieszkaniowych część radnych zaproponowała, aby "dać sobie spokój" z kontenerami i przekazać je powodzianom. "Za" było jednak zbyt mało osób.
Kontenery od początku roku stoją gotowe u firmy z Włocławka, która je wyprodukowała. Firma czeka, aż miasto je odbierze. Poznań zapłacił za kontenery 674 tysiące złotych.