Wszystko zaczęło się 14 kwietnia. To wtedy mężczyzna cztery razy uderzył w twarz 15-letnią Nadię. Normalnie takimi sprawami musiałaby się zająć rodzina dziewczyny na własny koszt, ale prokurator z Obornik uznał sytuację za tak poważną, że śledczy przejęli akcję z urzędu.
72-latek nie poczuwa się do winy. Tłumaczy, że nastolatka była krnąbrna i miał z nią same kłopoty. O całym skandalu Radio Poznań informowało jako pierwsze.
Czytaj także: