Czego jeszcze zakaże UE?
"Nie udzielam informacji, wszystko jest w porządku", tak jeszcze w sierpniu tego roku mówił proboszcz Antoni Lorenz, kiedy pytaliśmy go to, co wydarzyło się na cmentarzu. Teraz ksiądz przyznaje się do nielegalnej ekshumacji. A właściwie do zlecenia grabarzowi wykopania trumny ze zwłokami. Zarzut usłyszał jednak tylko proboszcz. To co zrobił, to wykroczenie, za które grozi grzywna.
Sprawą niebawem zajmie się sąd w Nowym Tomyślu. Do zdarzenia doszło pod koniec lipca. Pogrzeb mieszkanki Opalenicy odbył się w środę, w czwartek trumnę wykopano, w piątek był ponowny pochówek. Powód zamieszania? Ksiądz pochował kobietę w miejscu, które ktoś wcześniej wykupił.