W najbliższym czasie przedstawiciele spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie będą musieli ocenić złożone oferty jeszcze raz i ponownie - zgodnie ze wskazaniami izby - wybrać wykonawcę estakady.
Miesiąc temu przedstawiciele miejskiej spółki wybrali firmę, która miała wyburzyć i wybudować wiadukt na nowo. Głównym kryterium wyboru wykonawcy była cena. Zwycięska firma zażądała niewiele ponad 100 milionów złotych. Początek wyburzania zaplanowano na połowę stycznia - termin ten jest już nieaktualny. Ciągle nie wiadomo też, która z firm uczestniczących w przetargu zajmie się budową.
Wszystko dlatego, że przy wyborze nowego wykonawcy ważne będą kryteria podane przez Krajową Izbę Odwoławczą. Urzędnicy czekają teraz na pismo z KIO. Jednym z zarzutów odwołującej się firmy był brak doświadczenia zwycięskiego konsorcjum. Jaka będzie nowa decyzja PIMu - czas pokaże. Północna nitka estakady katowickiej musi powstać w ekspresowym tempie. Do listopada przyszłego roku powinna być przejezdna dla kierowców, bo stary obiekt nie przetrzyma już kolejnej zimy.
Od marca ubiegłego roku z powodu fatalnego stanu technicznego estakada katowicka jest przejezdna tylko częściowo. W całości ma być gotowa do czerwca 2017 roku. Miasto stara się też o zwrot części kosztów inwestycji z Unii Europejskiej. Uzasadnieniem ma być wprowadzenie ułatwień dla transportu publicznego. Na nowym odcinku estakady wyznaczone zostaną bus pasy.