Konkurs organizowany jest od 1988 na poznańskich Ratajach, uczestnicy podczas koncertu finałowego recytują wiersze i śpiewają piosenki jedynie w gwarze poznańskiej.
Celem konkursu jest podtrzymanie tradycji gwary poznańskiej w regionie i od lat cieszy się stałą popularnością. Jedną z uczestniczek jest Pani Czesława, pochodząca z Białegostoku, wychowana na Dolnym Śląsku postanowiła zaskoczyć widzów pokazem swojej znajomości gwary.
"W Luboniu mieszkam od 8 lat, ale w gwarze poznańskiej zakochałam się od samego początku" - mówi uczestniczka
Że mój własny ślubny, toka wylęga, bubek zdechloty, churchlok, parzynga, staro gelejza, pyndrok, chudzina i wuchta lumpów - a szczuna ni ma. To jest właśnie początek tego, co będę mówiła.
- powiedziała w rozmowie z naszym reporterem.
Pani Czesława ostatecznie zajęła drugie miejsce. Zwyciężczynią tegorocznych zmagań została Michalina Ryszewska.