W ubiegłym tygodniu decyzję podjęli radni, ale plany może jeszcze zablokować kurator. O wydanie negatywnej opinii apelują do niego pracownicy przedszkoli wytypowanych do zamknięcia, ale też rodzice czy radni, którzy byli przeciwko pomysłom władz Konina.
Anita Plumińska-Mieloch z Kuratorium Oświaty w Poznaniu zapowiedziała, że najważniejszym kryterium będzie dobro dzieci, a nie sprawa ewentualnych oszczędności.
Jest to kryterium ważne dla miasta, dla organu prowadzącego. Kurarotirum oświaty, tak jak już kilka razy mówiłam, podstawowe kryterium to dobro przedszkolaków
- zapewniała.
Przedstawiciele kuratorium będą oceniać między innymi, czy po likwidacji dzieciom łatwo będzie dotrzeć do przedszkola oraz czy zostanie im zapewniona pomoc psychologiczna.
"Argument ekonomiczny nie pojawia się w uzasadnieniu uchwały" - mówił zastępca prezydenta Witold Nowak, który podkreślał, że dzieci, które już chodzą do tych przedszkoli będą mogły to robić dalej.
Tutaj nie ma żadnego zagrożenia w procesie wychowawczym dla dzieci, że dziecko nie ukończy tego przedszkola. Po to jest decyzja o wygaszaniu, żeby to dobro dziecka wybrzmiało
- dodał Nowak.
Władze Konina podkreślają, że liczba dzieci z roku na rok spada. Przedstawicielki związków zawodowych zwracały uwagę, że likwidacja przedszkoli dla pracowników oznacza utratę pracy.
Z roku na roku będzie ją tracić kolejna grupa pracowników. Znając rynek koniński, niestety bardzo małe szanse są na znalezienie pracy, przynajmniej w oświacie
- mówiła Ilona Kielańska ze Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Posłuchaj audycji "W punkt" z Konina:
Magazyn "W punkt" nadajemy w każdy wtorek. Na tematy do programu czekamy pod adresem poczty elektronicznej: wpunkt@radiopoznan.fm lub pocztą tradycyjną: Redakcja programu "W punkt", ulica Berwińskiego 5, 60-765 Poznań.