W ostatnich dniach ktoś przyciął gałęzie i pozostawił jedynie pień. Jak przekazał nam dyrektor Wydziału Klimatu i Środowiska Urzędu Miasta Poznania Szymon Prymas, dziś na miejscu odbyły się oględziny.
To jest drzewo na terenie miejskim. Żadne decyzje co do tego nie zostały wydane, ani żadne służby miejskie tego nie dokonały. Będziemy zgłaszać to do organów ścigania za niszczenie zieleni. W naszym wydziale funkcjonuje stanowisko do spraw interwencji, w związku z tym podjęliśmy postępowanie
- mówi Szymon Prymas.
O komentarz poprosiliśmy policjantów. Oficer prasowy komendy miejskiej podkom. Łukasz Paterski przekazał nam, że gdyby udało się ustalić sprawcę, może odpowiadać nie tylko za niszczenie zieleni, ale także na przykład za kradzież drewna.
Zniszczenie drzewa ułatwiła pogoda. Tafla jeziora zamarzła, co umożliwiło podejście do wyłaniającego się z wody konara.