Vengerov - szef jury da koncert
Radio Merkury dowiedziało się, że projektant Stadionu Miejskiego w Poznaniu chce zrzec się praw autorskich do obiektu przy Bułgarskiej.
Obecnie każda nowa inwestycja na stadionie wymaga zgody projektanta. Nowy operator stadionu boi się, że kiedy przy budowie kiosków gastronomicznych będzie chciał skorzystać z usług innych projektantów, będzie musiał płacić też staremu projektantowi. Negocjacje w sprawie przejęcie praw trwają, nic więcej o nich nie wiadomo.
Problemem jest też wynajmowanie stadionu innym klubom niż Lech. Władze Warty Poznań boją się, że nie będzie ich stać na to, aby grać przy ul. Bułgarskiej. Część radnych chce, aby czynsz dla Warty był proporcjonalny do jej budżetu. W odpowiedzi władze miasta mówią, że koszty wynajmu stadionu dla Warty będą proporcjonalne do "zużycia stadionu". Ale stawkę będzie jednak dyktował Lech. Według nieoficjalnych informacji mogą to być dwa miliony złotych rocznie. A wtedy Warta przy Bułgarskiej grać nie będzie.
Miasto już po cichu szukają pieniędzy na odkupienie praw do projektu. Sprawie przyglądają się radni. Rozmawiał z nimi nasz reporter.
Negocjacje miasta z projektantem trwają. Do czasu ich zakończenia władze POSiR-u nrały wody w usta i nie chcą nic komentować. Udało się nam dotrzeć do głównego zainteresowanego - czyli projektanta stadionu. Ile zażąda za prawa autorskie do projektu? Jak się okazuje architekt chce zrzec się praw autorskich do swojego projektu. Dla miasta to bardzo dobra wiadomość, bo gest projektanta sprawia, że w budżecie pozostaną pieniądze - pewnie miliony złotych.