NA ANTENIE: HISTORIA JEDNEJ MILOSCI/ANITA LIPNICKA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Lech gra z Zawiszą. Coś się zdarzy?

Publikacja: 28.08.2013 g.18:16  Aktualizacja: 30.08.2013 g.00:20
Poznań
Poznańscy policjanci szykują się do niedzielnego meczu Lecha z Zawiszą Bydgoszcz. Na wniosek funkcjonariuszy prezydent miasta uznał spotkanie za mecz podwyższonego ryzyka.
Lech - Żalgiris Wilno - Przemek Modliński
/ Fot. Przemek Modliński

Spis treści:

    Oznacza to, że klub będzie musiał wzmocnić ochronę. Ponadto policja mobilizuje większe siły niż na inne mecze Kolejorza - przyznał komendant miejski Roman Kuster.

    Do Poznania może przyjechać nawet tysiąc kibiców z Bydgoszczy. W czwartek u wojewody zbiera się zespół ds.bezpieczeństwa na stadionie. Po tym spotkaniu urzędnicy ogłoszą, czy w trakcie niedzielnego meczu otwarte będą wszystkie trybuny.

    Od dwóch dni policja ćwiczy walkę z tłumem na trybunach stadionu przy ulicy Bułgarskiej. Normalnie, w czasie meczu, policja jest poza stadionem, więc co się zmieniło? - pyta dzisiejszy Głos Wielkopolski. Karol Klimczak, prezes KKS Lech mówi, że wojewoda uznał,  że w czasie najbliższego meczu z Zawiszą Bydgoszcz może pojawić się zagrożenie dla życia i zdrowia kibiców. Chodzi o ludzi stojących stojących w czasie meczu na schodach II trybuny. Prezes Lecha twierdzi, że wyjaśniał wojewodzie kwestie bezpieczeństwa, on sam nie dostrzega zagrożenia, a mimo wszystko wojewoda nagle zaangażował w sprawę policję. "Dziwi mnie, że kwestia przejść na II trybunie podniesiona jest tak nagle" - powiedział Głosowi Karol Klimczak.

    Prezes Lecha zapewnił, że nie wezwie policji do kibiców stojących na schodach, co z kolei wojewoda może uznać za sytuację niebezpieczną, przerwać mecz i wezwać na stadion policję. "Dlatego apeluję do kibiców: nie dajmy się sprowokować" - powiedział Karol Klimczak.

    https://radiopoznan.fm/n/