Dyrekcji szpitala w Szamotułach od tygodni nie udaje się skontaktować z nową szefową resortu. Czy jest szansa na uratowanie programu?
"Pilotażowy program leczenia stopy cukrzycowej dobiega końca" – mówi dyrektor szpitala Remigiusz Pawelczak.
To jest ostatni tydzień funkcjonowania tego programu. Wydaje mi się, że jako społeczeństwo nie możemy sobie pozwolić na zaniechanie projektu, który tak naprawdę nie ma wad. Nie tylko pomaga pacjentom, ale pozwala zaoszczędzić dziesiątki tysięcy złotych na jednym chorym.
Wyleczenie stopy cukrzycowej w Szamotułach kosztuje niewiele ponad 30 tysięcy złotych. Dla porównania – koszt amputacji to około 250 tysięcy złotych, nie licząc późniejszej renty inwalidzkiej. Pomoc w dotarciu do minister zdrowia deklaruje członek rządu, minister z Szamotuł Jakub Rutnicki.
To projekt, który rozpoczął się w Szamotułach w zeszłym roku wspólnie z panią minister Izabelą Leszczyną. Ogłaszaliśmy wtedy, że chcemy go rozwijać, dlatego zrobimy wszystko, by ten program – szczególnie tutaj, w szpitalu powiatowym w Szamotułach – mógł być dalej kontynuowany
– zaznacza.
Co z pacjentami, którzy mieli już perspektywę leczenia?
Postanowiliśmy, że będziemy kontynuować kompleksowe leczenie zespołu stopy cukrzycowej. Na dziś mogę śmiało powiedzieć, że będziemy do tego dokładać z własnych środków. Mamy jednak nadzieję, że ten okres nie potrwa długo
– mówi dyrektor szpitala Remigiusz Pawelczak.
Roczny koszt pilotażu to 6 milionów złotych. Roczny koszt wszystkich amputacji – około 1 miliarda złotych.