NA ANTENIE: Klasyka poranna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Lepszy seks? Najpierw marsz!

Publikacja: 04.10.2013 g.15:48  Aktualizacja: 04.10.2013 g.16:29
Poznań
Nordic walking, czyli chodzenie z kijkami, poprawia naszą kondycję seksualną - mówił podczas wykładu inauguracyjnego na Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu prof. Zbigniew Lew-Starowicz. Znany w całym kraju ekspert z zakresu seksuologii wygłosił wykład o związkach sportu z seksem. Przy okazji złamał pewien mit związany ze spalaniem kalorii.
Budynek AWF w Poznaniu - AWF w Poznaniu
/ Fot. (AWF w Poznaniu)

Spis treści:

    Powszechnie uważa się, że para podczas stosunku seksualnego, spala dużo kalorii. Tymczasem według profesora Starowicza to minimalny wydatek energetyczny, jak wejście na drugie-trzecie piętro po schodach.

    Jeśli chcemy poprawić kondycję i sprawność seksualną, powinniśmy uprawiać nordic walking i to zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Bieganie już nie bardzo, ponieważ szkodzi stawom kolanowym. Profesor Starowicz nie poleca też kolarstwa - ucisk siodełka na krocze jest szkodliwy dla mężczyzn. Trzeba więc uważać wybierając dyscyplinę sportową.

    Zdaniem studentek AWF-u, rodzaj uprawianej dyscypliny ma dodatkowo wpływ na charakter partnera. Jeżeli ktoś uprawia np. kontaktowe sporty walki, które wymagają agresji, to będzie agresywny także w łóżku. Student AWF, z którym rozmawiał reporter Radia Merkury, poleca natomiast pływanie, które - jego zdaniem - podwyższa możliwości seksualne. - Sprawdziłem osobiście - powiedział nam student.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    BIMOTA 07.10.2013 godz. 15:21
    Ciekawe kto im zaplacil za klepanie tych bzdur i promowanie tego "parasportu"...
    sqwer 05.10.2013 godz. 12:56
    "Jeśli ktoś uprawia sporty walki, które wymagają agresji, to będzie agresywny także w łóżku"
    Ha, ha......normalnie jestem rozwalony. A jak ktoś biega, to będzie uciekał żonie w łóżku.
    igo. 04.10.2013 godz. 20:16
    Gdy chodziłem do średnika moi starzy wymieniali się ze znajomymi książkami Pana Lwa - Starowicza. Wszystko oczywiście w wielkiej tajemnicy przede mną. Upłynęło trochę lat i książki Pana Starowicza, gdy już był do nich szeroki dostęp wydały mi się bardzo staroświeckie. Zastanawiałem się wtedy kto to w ogóle jeszcze kupuje. To ten facet jeszcze żyje?!