NA ANTENIE: SIR DUKE/STEVIE WONDER
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Leśnicy uratowali chorego niedźwiadka - dyrektor poznańskiego zoo żałuje, że miś nie został zjedzony przez wilki

Publikacja: 13.01.2022 g.16:12  Aktualizacja: 13.01.2022 g.19:04 Krzysztof Polasik
Poznań
Chodzi o odłowienie niedźwiadka nieopodal Teleśnicy w Bieszczadach.
uratowany niedźwiadek ustrzyki - Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne, Lasy Państwowe
Fot. Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne, Lasy Państwowe

Spis treści:

    "Zakłócono prawa natury" - powiedziała „Gazecie Wyborczej” Ewa Zgrabczyńska.

    "To bardzo radykalne słowa" - mówi Nadleśniczy Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne, Maciej Szpiech.

    Te wilki zapędziły niedźwiadka w kierunku wsi, w zasadzie 50-80 metrów od domostw, ja nie mogłem dopuścić do tego, żeby ten niedźwiedź dogorywał, albo, jak to było ładnie nazwane, „prawa natury nim zarządzały”, w obecności ludzi i dzieci. Poza tym jest jeszcze jeden ważny element. Mianowicie, ten zwierzak wykazywał objawy chorobowe, my nie wiedzieliśmy, jaka to jest choroba

    - mówi Maciej Szpiech.

    Dopiero po odłowieniu misia i przebadaniu wykryto u niego bakterie od kleszcza.

    Dyrektor zoo w wypowiedzi dla gazety stwierdziła, że narracja o uratowaniu niedźwiadka demonizuje wilki.

    Przecież to są drapieżniki, muszą jeść i wykarmić młode

    – mówiła Ewa Zgrabczyńska.

    Jesteśmy dalecy od tworzenia wrogiej narracji wobec wilków. Wilk jest sprzymierzeńcem leśników

    – odpowiada Maciej Szpiech. Nadleśniczy przekonuje jednak, że w obecnej sytuacji nie można było inaczej postąpić.

    Ewa Zgrabczyńska nie odebrała dziś od nas telefonu.

    https://radiopoznan.fm/n/gftBRT