Kaponiera może przeciekać...
Usłyszeli zarzut naruszenia nietykalności cielesnej policjantów na służbie. Grozi im do trzech lat więzienia.
Jeden z zatrzymanych Maciej Hojak mówi Radiu Merkury, że jest z Federacji Anarchistycznej. Twierdzi, że odmówił składania zeznań. "Przyjmiemy zapewne jakąś linię obrony i będziemy wypowiadać się przed sądem" - mówi Radiu Merkury.
Minister Spraw Wewnętrznych mówił dziś wczoraj, że napastnicy mieli na głowie kominiarki. Maciej Hojak twierdzi, że to nieprawda, bo miał czapkę z daszkiem i kaptur. Dodaje, że nie widział, aby ktoś rzucał kamieniami.
Pozostali nie chcieli rozmawiać z mediami. Po drugiego z zatrzymanych przyjechała mama, a 34-letnią kobietę odbierała siostra.
W poniedziałkowych zamieszkach rannych zostało pięciu policjantów.
Adam Michalkiewicz/mk