- Pierwsi policjanci pojawili się na miejscu kilka minut później. W pierwszej kolejności sprawdzono salę, w której miały odbywać się matury. Niebezpieczeństwa nie stwierdzono i matury odbyły się w normalnym trybie - mówi starszy sierżant Sandra Śrama, rzecznik policji w Szamotułach. Policjanci przeszukali pozostałą część szkoły. Maturzyści w spokoju pisali egzamin.
Fałszywy alarm bombowy nie zakłócił również egzaminu maturalnego w Liceum Ogólnokształcącym w Turku w Konińskiem. Rano do dyrekcji szkoły zadzwonił młody człowiek i poinformował, że w budynku jest ładunek wybuchowy. Dyrekcja zadecydowała, że ewakuacji nie będzie.
W związku z maturami, w szkole byli tylko ci, którzy zdawali egzaminy. Weszli do auli a policjanci przeszukali szkołę. Niczego podejrzanego nie znaleziono. Policja poszukuje sprawcy fałszywego alarmu. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.