Jerzy Grunwald w Radiu Merkury
W ostatni weekend rodzice rozpoczęli zbiórkę podpisów w sprawie zamknięcia działających dwóch, stacjonarnych sklepów z dopalaczami. Dwa lata temu Rada Miasta Leszna przyjęła dwie antydopalaczowe uchwały, które m.in. miały utrudnić handel dopalaczami. Obie uchylił wojewoda. Argumentował, że jest to problem nie lokalny tylko ogólnopolski. Uzasadniał, że stosuje się w tej sprawie ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii i nie ma potrzeby tworzenia prawa lokalnego. Rację wojewodzie przyznał też sąd.
Wiceprezydent Piotr Jóźwiak przyznaje, że władze Leszna szukają kolejnych rozwiązań mających utrudnić handel substancjami psychoaktywnymi.
Rodzice nie mają wątpliwości, że walkę z dopalaczami trzeba rozpocząć od zamknięcia sklepów. O pomoc chcą się także zwrócić do m.in Państwowej Inspekcji Handlowej, Inspekcji Pracy czy straży pożarnej.
O problemie słyszymy od lat - ale tylko wtedy, gdy służby odnotują przypadki zgonów. Później sprawa cichnie. I tak od lat żadna władza nie może poradzić sobie z tym problemem.
W najbliższy piątek wiceprezydent Piotr Jóźwiak będzie namawiał ministra sprawiedliwości do takiej zmiany przepisów, które pozwolą także samorządom lokalnym na walkę z patologią.