Zachorował na wakacjach w Egipcie
Popękane ściany, zapadające się schody, wiszące z sufitu kable - tak wygląda większość budynków przeznaczonych do rozkwaterowania. Nadal mieszkają tam ludzie. Jeszcze kilka lat temu w takich warunkach mieszkało 135 rodzin. Dziś jest ich 47. W tym roku miasto chce rozkwaterować te najstarsze, które już 20 lat temu nadzór budowlany oznaczył jako niebezpieczne. - Mieszkanie w tych lokalach stwarza pewne zagrożenie dla zamieszkałych tam osób. Staramy się załatwić im przydział mieszkania komunalnego - mówi wiceprezydent Kalisza Jacek Konopka.
Mieszkańcy z takich kamienic są przeprowadzani do zwalnianych lokali komunalnych lub bloków Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Prócz budynków, których stan stwarza zagrożenie dla mieszkających tam osób są jeszcze rudery, przeznaczone do rozbiórki. Na razie stoją, bo miasto nie ma na to pieniędzy. W Kaliszu jest 17 takich zagrożonych zawaleniem domów.