Święto poezji w Poznaniu. Znamy laureata nagrody im. Iłłakowiczówny
Trakt wiodący z Sepna w kierunku Komornik jest w fatalnym stanie. Nie chcą nim jeździć kurierzy, strażacy, a mleczarnia odmawia rolnikom odbioru mleka.
Choć na mapie wygląda niepozornie, droga Sepno-Żydowo jest dla tego kawałeczka Wielkopolski strategiczna.
– To jest droga, która jest punktem dojazdowym codziennym, do pracy, albo po dzieci, albo do szkoły, albo do przedszkola, albo do kościoła w niedzielę.
– Przy mieście się robi drogi, które były, chodniki robią, jakieś ścieżki rowerowe, a tu nawet utwardzić nie potrafią nam, bo to jest po prostu na końcu świata
- mówią mieszkańcy.
Za drogi w powiecie obornickim odpowiada wicestarosta Waldemar Cyranek. Z powodu choroby jest nieobecny w pracy. Zapytany o drogę przysłał wiadomość tekstową:
Wobec wielu potrzeb drogowych powiatu ta droga musi poczekać.
Tematem zajęli się samorządowcy z trzech gmin, na granicy których leży Sepno: Rokietnicy, Suchego Lasu i Obornik – mówi Leszek Gralak, radny gminy Suchy Las.
–Petycja została złożona do wszystkich trzech gmin. W gminie Suchy Las zostało zaopiniowane, że wójt ma zacząć współpracę, odezwać się do pozostałych gmin
- wyjaśnia Gralak.
Gminy mogą udzielać pomocy finansowej powiatom na przykład na remont drogi powiatowej, budowę chodnika, sygnalizacji czy wspólne inwestycje. Ze starostą obornicką, Zofią Kotecką, mimo kilku prób, nie udało nam się skontaktować. Tablica z jej nazwiskiem zniknęła niedługo po postawieniu.